Zofia Nosko

„Jesteś tylko zwojem drutu, poprzez który przechodzi prąd ze źródła Mocy Świętej. Końcowym efektem przechodzącego prądu przez zwoje drutu jest światło. Czyż zwój drutu może myśleć i zastanawiać się nad sobą, różnić się czymkolwiek od drugiego zwoju drutu? Niczym! Tak i ty jesteś bez zasług, anonimowa, bardzo nędzna, mała nicość. Otrzymujesz prąd ze źródła Świętej Mocy, niczym więcej nie przyczyniasz się do dzieła, które jest zawsze tylko Moje. Syna Bożego Jezusa Chrystusa.”

Jezus Chrystus
„Centuria” – Zofia Nosko

Zofia Nosko jest jedną z największych mistyczek, jakie znał w swojej historii Kościół Święty. Z zawodu lekarz chorób płucnych. Napisała 3 tomy Orędzi Zbawienia, z których wybrane fragmenty prezentujemy na tej stronie. Znana była niektórym Czytelnikom pod pseudonimem „Centurii„. Tajemnice swojej duchowości skrzętnie ukrywała przed rodziną, współmieszkaocami i rodziną.

Codziennie uczęszczała do kościoła, na Mszę Świętą, przyjmując Ciało Chrystusa.

Od 1945 r. Zofia mieszkała w Szczecinie, przy ulicy Bolesława Śmiałego 34/17, należąc do parafii pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli.

Do swojego mieszkania przyjęła czteroosobową rodzinę, zadawalając się skromnym kątem na parterze. Wszystkie swoje rzeczy, meble, urządzenia, które zajmowały jej dwa pokoje i kuchnię oddała do Domu Brata Alberta w Policach.

Żywiła się przeważnie chlebem i wodą, jarzynami i owocami. Mięsa w ogóle nie jadła.

Modliła się za dusze czyśćcowe, które licznie przychodziły do Niej, prosząc o ratunek. Ostatnie dziesięć lat życia, tj. od 1986 roku przeżywała nieliczne, wyczerpujące napaści szatańskie. W wielu notatkach „Centurii” znajdujemy opisy niezwykłych, koszmarnych cierpień, zadawanych jej przez szkaradnych i ohydnych szatanów: „Bili mnie hakami, rwali moje ciało, wbijali nóż w serce, wiercili; pot spływał mi z całego ciała, wyrywali mi włosy z głowy, przypalali moje ciało, a smród był nie do zniesienia, wyginali mi stopy, wbijali gwoździe w stopy, ręce, w boki (…). Dawali zapachy piękne, potem obrzydliwe, rzucali ciężary do nóg, nie mogłam nóg dźwignąć, padałam z udręczenia” Do ogromnych cierpień fizycznych dołączyły cierpienia duchowe i moralne. Często słyszała bezpośrednio do niej kierowane przez szaleńcze w swej nienawiści demony i złe duchy; obrzydliwe wyzwiska, przekleństwa i epitety.

Całe swoje życie, bezmiar doznanych cierpień ofiarowała Bogu, któremu w modlitwie wyznawała: „Tylko Twoją, Jezu chcę być”. U stóp Krzyża, stojącego u niej w domu, złożyła siebie w ofierze Bogu. Ten Krzyż 26 listopada 1996 roku o godzinie 21:00 samoczynnie rozdzielił się na dwie części, symbolicznie uprzedzając dopełnienie się ogromnej ofiary „Centurii”, sięgający wyżyn życia mistycznego.

Jesteśmy winni ogromnej wdzięczności takim duszom ofiarnym, które (często nierozumiane i wykpiwane przez otoczenie), za nas i w naszym imieniu złożyły daninę potwornych cierpień. Taką duszą była „Centuria”. Pozostawiła ludziom „Orędzia Zbawienia”; pierwszorzędnej wartości dzieło mistyki światowej, w których spisała słowa Trójcy Przenajświętszej, Matki Bożej, Aniołów i świętych, skierowanych do Kościoła, Narodu i świata. Możemy znaleźć w nich odpowiedź na podstawowe pytania dręczące wielu mieszkańców ziemi a dotyczące w szczególności końca czasów.

 25,664 total views,  1 views today